Boniek przejechał się po szefie PKOl-u. "Wstyd. Banda dyletantów"
Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie Cortinie dostarczają sporo emocji. Te budzi również postać prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosława Piesiewicza. Zbigniew Boniek nie zamierza ukrywać, co myśli o działaczu.
Do tej pory polscy kibice mogli cieszyć się z jednego medalu na tych igrzyskach. W poniedziałek srebro na normalnej skoczni zdobył Kacper Tomasiak.
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosław Piesewicz, w wywiadzie z Eurosportem pomylił nazwisko zawodnika. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Zrobił to jednak nie raz, a kilka razy. Zbigniew Boniek nie zamierza ukrywać, co myśli na temat Piesiewicza i jego współpracowników.
- Przejęzyczenie rzecz normalna. Natomiast pomylenie nazwiska cztery razy w jednym wywiadzie to wstyd - napisał Boniek na platformie X.
- Ale co tam, nam nawet nie przeszkadza, że nasze zawodniczki muszą startować na 9-letnich sankach. Banda dyletantów - wypalił.
W tym drugim wypadku Boniek ma na myśli start Nikolo Domowicz i Dominiki Piwkowskiej. Mimo jazdy na przestarzałym sprzęcie polska para zajęła szóste miejsce w zmaganiach saneczkarskich dwójek.