Chwile grozy na skoczni w Oslo. Uff! "Ląduj, ląduj!" [WIDEO]
Skok Mariusa Lindvika podczas piątkowych kwalifikacji w Oslo wyglądał dość niebezpiecznie. Gdyby Norwegowi nie udało się wylądować, mogłoby się to skończyć bardzo źle.
W norweskiej stolicy od rana panowały niesprzyjające warunki pogodowe. Skoczkom przeszkadzał przybierający na sile wiatr, z którego powodu miało miejsce kilka krótszych przerw.
Przed oddaniem skoku dłuższy czas czekał też Marius Lindvik. Ale nawet, gdy 27-latek otrzymał sygnał do startu, to warunki atmosferyczne dały mu się we znaki.
Norweg chwilowo stracił kontrolę nad lotem w powietrzu, a przez kolejne sekundy próbował od nowa złapać balans. Ostatecznie udało mu się wylądować bez szwanku, choć zdążył przyprawić kibiców o dreszcze. - Ląduj, ląduj Marius! - wypalił jeden z komentatorów Eurosportu.
Na całe szczęście podczas konkursu nikt nie ucierpiał, choć nie da się ukryć, że wiatr pokrzyżował plany niejednemu zawodnikowi. Nieudany skok Lindvika sprawił, że ten zajął ostatnie miejsce w kwalifikacjach, tracąc szanse na awans do finału.
Najlepiej w konkursie kwalifikacyjnym poradzili sobie Stephan Embacher i Domen Prevc, którym udało się skoczyć odpowiednio 134 i 128 metrów. W finale wystąpi czterech Polaków - Maciej Kot, Kacper Tomasiak, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła. Poza 50-tką skończyli Paweł Wąsek i Kamil Stoch.