Co za start Polski na ME. Dwa złote medale pierwszego dnia
Damian Żurek wywalczył złoty medal dla Polski na mistrzostwach Europy w łyżwiarstwie szybkim. 26-latek stanął na najwyższym stopniu podium po tym, jak wygrał zawody na dystansie 1000 metrów. Było to kolejne złoto wywalczone przez biało-czerwonych pierwszego dnia rywalizacji.
W Tomaszowie Mazowieckim trwają mistrzostwa Europy w łyżwiarstwie szybkim. Już pierwszy dzień był dla polskiej kadry wyjątkowo udany - w pierwszej konkurencji, jaką był sprint drużynowy kobiet, Polki w składzie Karolina Bosiek, Kaja Ziomek-Nogal i Martyna Baran wywalczyły złote medale.
- Przed startem był dreszczyk emocji, ale czułyśmy duże wsparcie z trybun. Wszystko poszło tak, jak miało pójść. Ułożyłyśmy się dobrze od samego początku, a na ostatniej zmianie nogi już trochę piekły. To był nasz bardzo dobry bieg i dobre przetarcie przed startami indywidualnymi - powiedziała po zakończeniu rywalizacji Bosiek.
Pierwszego dnia mistrzostw odbyły się jeszcze trzy konkurencje. Pierwszą z nich był bieg na dochodzenie mężczyzn - tam reprezentantom Polski udało się zająć piąte miejsce. W starcie na 3000 metrów na 13. pozycji uplasowała się Zofia Braun. Z kolei zdecydowanie najlepiej poszło nam w rywalizacji na 1000 metrów, gdzie udział brało trzech naszych reprezentantów.
Na kilometrowym dystansie najlepszy okazał się być Damian Żurek, który wywalczył dla biało-czerwonych drugie złoto na ME. Tim Prins z Holandii, który zajął drugie miejsce, tracił do naszego zawodnika 0,80 sekundy. Na ostatnim stopniu podium uplasował się Estończyk Marten Liiv.
Pozostali z naszych kadrowiczów również spisali się bardzo dobrze - Piotr Michalski zajął piąte miejsce, a Marek Kania szóste. Co jednak ważniejsze, Polska jest jedynym krajem, który po jednym dniu rywalizacji na mistrzostwach Europy może się pochwalić dwoma złotymi medalami. Jednym krążkiem tego samego koloru mogą się pochwalić Norwegowie i Włosi.