Kubacki i Żyła zareagowali na srebro Polaków. "Będzie flaszka"

Kubacki i Żyła zareagowali na srebro Polaków. "Będzie flaszka"
Bildbyran / pressfocus
Dawid Kubacki i Piotr Żyła zareagowali na srebro Polaków podczas igrzysk olimpijskich. Zrobili to w swoim stylu.
W Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo trwają igrzyska olimpijskie. W poniedziałkowy wieczór w ramach rywalizacji w skokach narciarskich odbyły się zmagania w konkursie duetów na skoczni dużej.
Dalsza część tekstu pod wideo
Miały one niezwykły finał. W trakcie trzeciej serii zapadła decyzja o przerwaniu konkursu i uznaniu wyników po dwóch seriach. Dzięki temu ze srebrem skończyli Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek.
Rezultaty ocenili pracujący w studiu Eurosportu koledzy Tomasiaka i Wąska, Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Pierwszy nie krył zadowolenia decyzją organizatorów. Drugi obiecał im nawet podarunek.
- Paweł i Kacper jak najbardziej zasłużenie stanęli na podium. To był poziom na medal. Ta ostatnia seria, która została na szczęście odwołana, przy takich warunkach bardzo wypaczała rywalizację. Trzeba pogratulować jury, że podjęli taką decyzję, że nie próbowali tego na siłę ciągnąć - powiedział Kubacki.
- Wiedziałem, że są mocni. Paweł się rozkręcał na igrzyskach, skakał coraz lepiej. Kacper po prostu skoczył swoje. Mamy taki sposób na sukces: dobrze rozkręcający się Paweł i standardowy Kacper, który bez emocji ładnie skoczy. Piękna sprawa. Na pewno im zazdroszczę, ale co ja. Ja jestem stary. Może jeszcze za cztery lata coś tam poskaczę, a przed nimi tak naprawdę jest wszystko. Swoje najlepsze lata mają przed sobą. Będzie flaszka dla Sandro. Deklaruję, że coś mu się ogarnie - przekazał Żyła.
Złoty medal padł łupem Austriaków. Po brązowy krążek sięgnęli Norwegowie. Bez niczego skończyli Niemcy, a na dalszych miejscach znaleźli się Słoweńcy, Japończycy, Szwajcarzy i Amerykanie.

Przeczytaj również