Maciusiak wyjaśnił rolę Horngachera w polskich skokach. "On nie chce być dyrektorem sportowym"
Stefan Horngacher wrócił do pracy w Polsce. Jego angaż w Polskim Związku Narciarskim skomentował trener kadry A Maciej Maciusiak.
Informacje o możliwym powrocie Horngachera do pracy z polskimi skoczkami pojawiły się pod koniec marca. Po licznych zwrotach akcji PZN ogłosił nawiązanie współpracy z cenionym szkoleniowcem.
Austriak będzie w Polsce koordynatorem systemu szkolenia. Maciusiak twierdzi, że popierał ten pomysł.
- Chciałem, żeby Stefan do nas przyszedł. Zdaję sobie sprawę z tego, że to jest trener z bardzo dużym doświadczeniem i wielkimi sukcesami. Może nam naprawdę bardzo pomóc. Zwłaszcza w kwestiach sprzętowych. Poza tym jest znakomitym człowiekiem, chętnym do współpracy. Oczywiście szczegóły uzgadnialiśmy - i to już można powiedzieć - po zimowych igrzyskach olimpijskich. Stefan jest na pierwszym zgrupowaniu i mam nadzieję, że zostanie z nami na długo. Życzę sobie, zawodnikom i wszystkim, żebyśmy razem pracowali przez kolejne cztery lata - powiedział Maciusiak w rozmowie z portalem Interia.pl.
Horngacher przez ostatnie siedem lat był trenerem reprezentacji Niemiec. Wcześniej z powodzeniem pracował w Polsce. Za jego kadencji Kamil Stoch został mistrzem olimpijskim w Pjongczangu w 2018 roku. Teraz Austriak też będzie bardzo blisko skoczków.
- Na pewno Stefan nie chce być dyrektorem sportowym, choć wszyscy przypisują mu właśnie taką rolę. Będzie po prostu trenerem, który będzie doradzał wszystkim naszym kadrom. Będzie takim łącznikiem pomiędzy wszystkimi grupami. Na pewno to będzie powiew świeżości, ale również zapewni nam dostęp do nowinek technicznych, co bardzo nam ułatwi pracę przy testowaniu sprzętu. To osoba, której potrzebowaliśmy. Chcemy się rozwijać, a Stefan jest tego gwarantem - podkreśla Maciusiak.
- Będzie cały czas blisko wszystkich grup. Nie tylko kadry A czy B, ale również juniorskiej. Siłą rzeczy będzie również współpracował ze szkołami. Chcemy to spiąć wszystko do kupy tak, żeby na tej współpracy jak najwięcej zyskali polscy trenerzy, a dzięki temu skoczkowie odnosili sukcesy - wyjaśnił trener polskiej kadry.