Protesty na igrzyskach w Mediolanie. Doszło do konfrontacji z policją
W tle sportowych wydarzeń na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 są także te powiązane z samą organizacją imprezy. W Mediolanie od pewnego czasu trwają protesty, które z pokojowych demonstracji przerodziły się w starcia ze służbami porządkowymi.
Od kilku dni Mediolan i Cortina d'Ampezzo żyją sportami zimowymi z powodu trwających zimowych igrzysk olimpijskich. Okoliczności organizacji tej imprezy w tym pierwszym mieście budzą jednak duże kontrowersje.
Coraz głośniej jest o protestach środowiskowych w Mediolanie, które z biegiem czasu tylko nabierają na sile. Ostatnio pod areną hokejową Santa Giulia odbyła się demonstracja, w której udział wzięło ponad 10 tysięcy osób. Dotyczyła ona wpływu igrzysk na koszty mieszkań i środowisko.
Protestujący chcieli dostać się na obiekt, lecz zostali powstrzymani przez służby porządkowe. Zaczęli więc przebijać się siłą, używając petard oraz bomb dymnych. Uzbrojeni funkcjonariusze odpowiedzieli gazem pieprzowym.
Źródła policyjne podają, że podczas starć zatrzymano sześć osób. Dodatkowo włoski minister transportu poinformował o aktach sabotażu, do jakich doszło na torach kolejowych w północnych Włoszech.
W okolicach Bolonii i Pesaro doszło do trzech incydentów uszkodzenia infrastruktury kolejowej. Obejmowały one m.in. cięcia kabli oraz podpalenie urządzenia przełączającego tory. Podczas olimpijskiego weekendu sieć kolejowa była więc zakłócona występowaniem opóźnień pociągów.