Słoweńcy chcieli wycofać się z MŚ. Nagły zwrot akcji

Słoweńcy chcieli wycofać się z MŚ. Nagły zwrot akcji
screen
W niedzielnym konkursie mistrzostw świata w lotach doszło do niecodziennej sytuacji. Samotny "skok" oddała narta Domena Prevca, a konsekwencją kolejnych zdarzeń była chęć Słowenii, aby wycofać się z rywalizacji.
W sobotę Domen został indywidualnym mistrzem świata w lotach. W niedzielę stał się bohaterem jednej z najbardziej absurdalnych afer w skokach narciarskich.
Dalsza część tekstu pod wideo
Kiedy Marius Lindvik szykował się do skoku, nagle na zeskoku pojawiła się samotna narta. Po chwili okazało się, że przedmiot należy do Prevca.
Domen miał wypuścić narty z rąk, kiedy przechodził kontrolę na górze skoczni. Na tym nie zakończyła się cała sytuacja.
Prevc znalazł dodatkowe narty, ale kontrolerzy uznali, że nastąpiło to zbyt późno. Domen nie otrzymał zgody na możliwość oddania skoku. Słowenia spadła na ósme miejsce, ponieważ policzono jej tylko trzy skoki.
Tuż przed drugą serią pojawił się komunikat, że Słoweńcy rezygnują z dalszego skakania. Po trzech minutach decyzja została zmieniona. Słowenia jednak postanowiła "wycofać wycofanie" i kontynuować rywalizację.
- Słowenia nie chciała wystartować, ale ostatecznie zgodziła się skakać dalej - przekazał Borek Sedlak tuż przed startem drugiej serii.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 17:39
Źródło: Eurosport

Przeczytaj również