Smokowski uderzył w PZN. "Pseudodziałacze"

Nie milkną echa decyzji Polskiego Związku Narciarskiego ws. wyjazdu Anieli Sawickiej na igrzyska olimpijskie w Predazzo. Głos po wybuchu zamieszania zabrał Tomasz Smokowski.
W ubiegły czwartek odbyło się posiedzenie Polskiego Związku Narciarskiego. W jego trakcie potwierdzono nominacje na nadchodzące igrzyska olimpijskie w Predazzo.
Niezwykle gorąco było po wyborach dotyczących narciarstwa alpejskiego. Otóż nominację otrzymała Nikola Komorowska. Pominięta zaś została Aniela Sawicka, która spełniała wymogi.
Ojciec Sawickiej nie potrafił zrozumieć decyzji związku i natychmiastowo zaprotestował. Co więcej, Komorowska zrezygnowała z nominacji. Ostatecznie środowisko narciarki złożyło skargę do PKOl, a decyzja PZN została zmieniona.
Oliwy do ognia dolała także wypowiedź członka zarządu, Rafała Kota. Działacz starał się uzasadnić wybór Komorowskiej, uderzając przy tym w Sawicką.
- Biorąc pod uwagę sportowe umiejętności obu zawodniczek, które nie należą do czołówki, uważaliśmy, że pierwszeństwo powinna mieć narciarka, która będzie nas reprezentowała w trzech konkurencjach, a nie tylko w pierwszym przejeździe slalomu - mówił Kot w programie Trzecia Seria na TVP Sport.
Po wybuchu zamieszania oraz słowach Kota głos zabrał Tomasz Smokowski. Dziennikarz opublikował nagranie na Instagramie, w którym przejechał się po działaczu oraz PZN.
- Pan tak bardzo dyskredytował Anielę, jaka to ona słaba, że nie powinna jechać na igrzyska. Ta dziewczyna wokół całego cyklonu, który zafundowaliście jej wy, pseudodziałacze, pojechała na swój debiut w Pucharze Świata i była raptem o 0,4 sekundy, żeby awansować do drugiego przejazdu slalomem. Ona nie może z wami wojować, niestety, bo to wy jesteście decydentami, a ona jest tylko zawodniczką - zaczął Smokowski.
- Mam nadzieję, że ten smutek, żal i całe rozbicie przekłuje charakternie i pokaże takim ludziom jak pan, jak pan Kozak, jak ci wszyscy, którzy wstrzymali się od głosu, jak to jest walczyć o swoje. Może to dla dziewczyny dobra życiowa lekcja, żeby mieć twardą dupę, bo często będzie się spotykała z takimi postaciami jak pan. Strasznie to wszystko smutne. Nadal pana nie pozdrawiam i nie życzę dobrych igrzysk, gdzie będziecie się lansowali z całym zarządem - dodał dziennikarz.