Świątek wysłała wiadomość mistrzyni olimpijskiej. Wszystko ujawniła

Świątek wysłała wiadomość mistrzyni olimpijskiej. Wszystko ujawniła
IMAGO / pressfocus
Iga Świątek uważnie śledzi zmagania na tegorocznych igrzyskach olimpijskich. 24-latka przyznała na antenie Eurosportu, jaką wiadomość wysłała do Mikaeli Shiffrin, mistrzyni w slalomie.
Świątek obecnie szykuje się do turnieju Indian Wells, który rozpocznie się na początku marca. Tenisistka postanowiła odpuścić start w trwających zmaganiach w Dubaju. Miała więcej czasu na obserwowanie zmagań olimpijczyków.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Tak naprawdę to są igrzyska, w których obejrzałam najwięcej. Latem nie mogę zbyt wielu dyscyplin śledzić, bo sama biorę w nich udział. Poprzednie zimowe w Chinach jakoś mnie trochę ominęły. Cieszę się, że tym razem nie było żadnych zmian strefy czasowej i mogłam obejrzeć wiele rzeczy. Śledziłam najwięcej łyżwiarstwa figurowego i szybkiego, ale też oglądałam narciarstwo alpejskie, short track, trochę curling, na którego teraz jest moda - wymieniała Świątek na antenie Eurosportu.
Tenisistka nie ukrywa, że zna się z wybitnymi narciarkami alpejskimi, czyli Lindsey Vonn i Mikaelą Shiffrin. Ich historia na tegorocznych igrzyskach potoczyła się zgoła odmiennie.
Shiffrin po raz trzeci w karierze została mistrzynią olimpijską, triumfując w slalomie. Z kolei Vonn przystąpiła do olimpijskich zmagań niedługo po zerwaniu więzadła krzyżowego. Na treningach spisywała się znakomicie, ale podczas zawodów doznała kolejnej poważnej kontuzji. W ostatnich dniach musiała przejść cztery operacje.
- Dzięki Lindsey zaczęłam oglądać narciarstwo alpejskie. Cieszę się, że wróciła i chciała na własnych warunkach przejechać ten sezon. Niestety nie udało się to tak, jak sobie wymarzyła, ale myślę, że jej decyzja, to, że wzięła udział w zawodach z kontuzją, to jest godne podziwu. Było dużo dyskusji na ten temat, ale wszyscy muszą pamiętać, że Lindsey jest na tyle doświadczona, że wiedziała, co robi. Na treningach jeździła świetnie, ogromnie szanuję to, co zrobiła. Mam nadzieję, że dojdzie do zdrowia - zaznaczyła Świątek.
- Jeśli chodzi o Mikaelę, to jej historia jest jeszcze bardziej niesamowita. Nie musiała już teoretycznie nic udowadniać, ale każda z nas, która startuje w zawodach, gdzieś czuje, że są te oczekiwania i trzeba coś udowodnić. Wywalczyła złoto w niesamowitym stylu. Wysłałam jej wiadomość głosową na Whatsappie, że to, co zrobiła, jest inspirujące. Myślę, że jesteśmy podobne, jeśli chodzi o podejście do sportu - dodała wiceliderka rankingu WTA.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiWczoraj · 18:40
Źródło: Eurosport

Przeczytaj również