Tomasiak przemówił po upadku w Vikersund. Wystarczyło jedno zdanie

W niedzielę Kacper Tomasiak zaliczył groźnie wyglądający upadek podczas kwalifikacji na skoczni mamuciej w Vikersund. Wygląda na to, że skończyło się na strachu. Polski skoczek przerwał milczenie.
Kacper Tomasiak nieoczekiwanie wyrósł na pierwszoplanową postać polskiej kadry skoczków. W trakcie igrzysk olimpijskich zgarnął aż trzy medale. Podczas bieżącego weekendu debiutował zaś na mamucie.
Gorszego przywitania się ze skocznią w Vikersund młody zawodnik nie mógł sobie wyobrazić. Najpierw nie awansował do sobotniego konkursu. W niedzielę zanotował zaś groźny upadek w trakcie kwalifikacji.
Tomasiak stracił równowagę przy lądowaniu i runął na zeskok. W efekcie potrzebował pomocy służb. Finalnie udał się również do szpitala, co potwierdził Maciej Maciusiak, czyli trener reprezentacji Polski.
Wygląda na to, że badania nie wykazały niepokojących symptomów. Tomasiak uspokoił swoich kibiców za pośrednictwem Instagrama.
- Szczęśliwie wszystko jest dobrze, dziękuję za wasze wsparcie! - przekazał utalentowany skoczek w mediach społecznościowych.
Z powodu bardzo trudnych warunków atmosferycznych konkurs w Vikersund nie doszedł do skutku. Organizatorzy musieli go odwołać.