Upił się podczas biegu w Pucharze Świata! "Wypiłem 10-12 piw"

Szokujące zachowanie biegacza narciarskiego Gabriela Gledhilla podczas startu na 50 km w Holmenkollen. Brytyjczyk przyznał, że upił się podczas zawodów!
Biegi narciarskie dla Norwegów to religia. Trasa biegu w Holmenkollen, szczególnego punktu w kalendarzu Pucharu Swiata, jest oblepiona przez kibiców. Dla wielu z nich to rodzaj pikniku i okazji do biesiadowania przy piwie czy mocniejszych trunkach.
Kuszeni są także zawodnicy. Niektórzy z kibiców wyciągają w ich kierunku dłonie z puszkami, butelkami i kieliszkami. Gledhill, który nie miał szans na wysokie miejsce, nie odmówił takiej propozycji.
- To było bardzo, bardzo zabawne. Naprawdę się upiłem. Już na trzecim okrążeniu zacząłem brać piwo i mocniejszy alkohol. To było szalone doświadczenie - mówił biegacz w rozmowie z Sportsbladet.
- Wypiłem może dziesięć–dwanaście piw i pięć–sześć kieliszków mocnego alkoholu. Teraz jestem całkiem pijany. Dobiegnięcie do mety było dość trudne. Ale w wyścigu w Holmenkollen chodzi o to, żeby dobrze się bawić - dodał Gledhill.
Brytyjski biegacz dotarł do mety na 67. miejscu. Do zwycięzcy, Einara Hedegarta z Norwegii, stracił ponad 20 minut.
Możliwe, że start w Holmenkollen był jednym z ostatnich w karierze Gjedhilla. Brytyjczyk przez sześć ostatnich lat mieszkał i trenował w Norwegii, ale odmówiono mu stałego pozwolenia na pobyt w tym kraju. Musi go opuścić w ciągu dwóch tygodni.