Bolesna porażka Chwalińskiej. Demolka w drugim secie

Maja Chwalińska już na pierwszym meczu zakończyła przygodę z dużym turniejem WTA w Pekinie. Polka zdecydowanie uległa Dajanie Jastremskiej.
Polka po finale Rolanda Garrosa obniżyła loty. Udany był dla niej dopiero ostatni turniej w Singapurze, gdzie dotarła do półfinału.
W Pekinie Chwalińska była rozstawiona i miała dzięki temu "wolny los" w pierwszej rundzie. W drugiej mierzyła się z Dajaną Jastremską i uchodziła za faworytkę.
Mecz z Ukrainką od początku nie układał się po myśli Polki. Od razu straciła podanie, ale na szczęście szybko odrobiła straty.
Później Jastremska wygrała jednak trzy kolejne gemy. Chwalińska obroniła dwie piłki setowe przy własnym podaniu, ale przy serwisie rywalki musiała skapitulować. Przegrała 3:6.
Druga odsłona to jeszcze większa dominacja Ukrainki. Tym razem Jastremska nie tylko zaczęła od przełamania, ale jeszcze powiększyła przewagę, błyskawicznie wychodząc na 4:0.
Chwalińską stać było jedynie na ugranie honorowego gema. Ostatecznie Polka przegrała 3:6, 1:6 i błyskawicznie pożegnała się z turniejem w stolicy Chin.