"Byłam wkurzona". Świątek nie gryzła się w język

"Byłam wkurzona". Świątek nie gryzła się w język
SOPA Images / pressfocus
Iga Świątek z dużymi problemami awansowała do 1/8 finału China Open. - Byłam wkurzona - mówi o swoim stanie w trakcie meczu z Donną Vekić.
Świątek była o krok od porażki. W pierwszym secie przegrała 4:6, w drugim było już 2:5... Na szczęście Polka zdołała odwrócić losy rywalizacji.
Dalsza część tekstu pod wideo
Najpierw Świątek doprowadziła do tie-breaka, w którym odniosła pewne zwycięstwo na wagę przedłużenia meczu do trzeciego seta. W nim już dominowała, a całe spotkanie zakończyła wygraniem czterech gemów z rzędu. Więcej TUTAJ.
Po meczu Świątek tłumaczyła się ze swoich problemów w pierwszej fazie gry. Zasugerowała, że to zasługa dobrej postawy przeciwniczki.
- Byłam wkurzona, sfrustrowana. Uważałam, że wcale nie grałam źle, ale to było wciąż za mało, by podjąć rywalizację. Byłam zła na siebie, chciałam coś zmienić. Początek drugiego seta był trudny, ale udało się go wygrać - komentowała Świątek.
Turniej w Pekinie jest trudny dla faworytem. Z rozgrywkami pożegnały się już Jelena Rybakina czy Aryna Sabalenka.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 09:01
Źródło: Tennis Letters

Dyskusja

Przeczytaj również