Fissette ocenił współpracę ze Świątek. O tych słowach będzie głośno. "Z szacunku do Igi"

Fissette ocenił współpracę ze Świątek. O tych słowach będzie głośno. "Z szacunku do Igi"
IPA / pressfocus
Wim Fissette niedawno przestał pełnić rolę trenera Igi Świątek. Belg współpracę z Polką podsumował w rozmowie z New York Times.
Fissette współpracował ze Świątek przez około półtora roku. Polkę doprowadził przede wszystkim do triumfu na ubiegłorocznym Wimbledonie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Zwolniono go po fatalnym dla Polki turnieju w Miami. W rozmowie z New York Times Belg wypowiedział się na temat współpracy z Polką. Część jego słów zaskakuje.
- Są zespoły, które potrafią zachować spokój nawet w - powiedzmy - trudnych warunkach. Inne czują, że coś trzeba zmienić. Jak w każdym sporcie, to zawsze trener jest pierwszą osobą, która musi odejść. Na najwyższym poziomie sportu to część tej pracy. Trzeba to zaakceptować - powiedział Fissette.
- Przez kilka lat była niemal nie do pokonania. Wiedziałem, że oczekiwania będą niezwykle wysokie. Każda porażka będzie boleć jeszcze bardziej. Byłem świadomy trudności związanych z tym projektem - podkreślił.
- Mimo to bardzo się cieszę, że podjąłem to wyzwanie i jestem zadowolony z tego, co osiągnęliśmy. Iga jest niezwykłą zawodniczką i atletką - ocenił.
- Każde słowo, które mówiłem, było dla niej nowe. Z szacunku do Igi nie chcę w to jednak wchodzić głębiej. Iga pracuje z tymi samymi ludźmi od wielu lat i od lat odnosi ogromne sukcesy. To normalne, że w, powiedzmy, trudnych momentach, wraca do tych osób albo oczekuje od nich więcej - zakończyło.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikWczoraj · 16:25
Źródło: New York Times

Dyskusja

Przeczytaj również