Hurkacz miał już piłkę meczową. Fatalny zwrot w meczu Polaka
Hubert Hurkacz odpadł z turnieju WTA 500 w Bazylei. Polak w trzech setach przegrał z Holgerem Rune.
Duńczyk, który w przeszłości zajmował nawet czwarte miejsce w rankingu ATP, wraca na kort po poważnej kontuzji. Obecnie jest klasyfikowany na 1202. pozycji.
O rozstrzygnięciu pierwszego seta zdecydował szósty gem, w którym Hurkacz zdołał przełamać rywala. Rune natychmiast mógł się rewanżować, przy podaniu Polaka prowadził 40:0, ale nie potrafił zakończyć gema. Hurkacz obronił się w grze na przewagi i nie zawrócił z drogi po zwycięstwo w pierwszej partii. Zamknął ją w dziewiątym gemie, w którym nie oddał Duńczykowi nawet jednej wymiany. 6:3!
Drugi set miał odwrotny przebieg. Tym razem jedyne przełamanie zaliczył Rune, który wygrał przy podaniu Hurkacza w czwartej odsłonie. Polak nie zdołał odrobić strat - nie miał nawet break pointa - i przegrał 3:6.
W trzecim secie wygrywali serwujący. Wszystko rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku. Hurkacz zaczął go źle. Po tym, jak przegrał wymianę na 1:4, cisnął nawet rakietą o kort. Pomogło, bo Polak odrobił straty i obronił pierwszą piłkę meczową.
Zaczęło się przeciąganie liny. Swoją szansę na zwycięstwo miał też Hurkacz, ale Rune nie pozwolił mu na zakończenie meczu. Ostatecznie Duńczyk sam to zrobił - wygrał tie-breaka 9:7.