Kompletna sensacja na Australian Open! Nie do wiary, kto wygrał milion

Amator z Australii okazał się lepszy od najlepszych tenisistów i tenisistek świata w specjalnym turnieju na Australian Open. W nagrodę dostał milion dolarów australijskich.
One Point Slam to nowy format, który wymyślono na tegoroczne Australian Open. Najlepsi tenisiści i tenisistki świata grali z amatorami, a o losach kolejnych meczów, jak sama nazwa wskazuje, decydował jeden punkt. Na zwycięzcę czekał milion dolarów australijskich.
W turnieju brała udział Iga Świątek. Polka w pierwszej rundzie miała "wolny los", w drugiej po świetnej wymianie pokonała Flavio Cobollego.
Później nasza tenisistka awansowała do ćwierćfinału. W rywalizacji z Francesem Tiafoe nie musiała robić zbyt wiele - rywal zepsuł serwis. Z tego samego powodu w rywalizacji z australijskim mistrzem stanowym w trzeciej rundzie odpadł najlepszy tenisista świata, Jannik Sinner. W najlepszej ósemce zabrakło też Carlosa Alcaraza.
W ćwierćfinałowej rywalizacji z Pedro Martinezem Świątek musiała uznać wyższość rywala. Polka wyrzuciła bekhend w aut i straciła szansę na triumf w całym turnieju.
Hiszpan po wyeliminowaniu Świątek przegrał z Jordanem Smithem. Australijski amator sensacyjnie stanął do walki o milion dolarów australijskich. Rywalizował z Johanną Garland - 117. tenisistką świata!
Dla obojga finalistów główna nagroda to ogromne pieniądze - Garland w karierze zarobiła niespełna pół miliona dolarów, Smith deklarował, że za wygraną kupi sobie dom. W kluczowym punkcie tenisistka wyrzuciła piłkę w aut, a australijski amator okazał się najlepszy w całych zawodach!