Legenda zobaczyła, co zrobiła Świątek. "Rozczarowanie dla wszystkich"

Legenda zobaczyła, co zrobiła Świątek. "Rozczarowanie dla wszystkich"
Cal Sport Media / pressfocus
Iga Świątek odpadła z Indian Wells w ćwierćfinale. Wojciech Fibak na łamach Sport.pl skomentował występ Polki przeciwko Elinie Switolinie.
Świątek znakomicie rozpoczęła zmagania w Indian Wells. Bez straty seta wyeliminowała Kaylę Day, Marię Sakkari i Karolinę Muchovą. Wydawało się, że wraca na właściwe tory.
Dalsza część tekstu pod wideo
W ćwierćfinale Elina Switolina okazała się lepsza od zawodniczki z Raszyna. Ukraink wygrała peirwszego seta do dwóch, w drugim Iga triumfowała 6:4, po czym przegrała decydującą partię 4:6.
24-latka już odczuwa konsekwencje tego wyniku. Straciła drugie miejsce w rankingu WTA na rzecz Jeleny Rybakiny, która awansowała do półfinału Indian Wells.
- Polka przystępowała do turnieju z numerem 2. Porażka w ćwierćfinale jest więc dla niej rozczarowaniem, tak jak dla mnie oraz wszystkich, którzy Idze kibicują. Elina Switolina ma w tej chwili więcej pewności siebie, wierzyła, że może pokonać Igę i tego dokonała. Choć był taki kuriozalny moment na początku drugiego seta, kiedy obie wybitne tenisistki przeżywały na korcie głęboką zapaść. Patrzyłem i oczom nie wierzyłem, bo tak słabej gry na takim poziomie nigdy chyba nie widziałem, a przecież oglądam setki meczów. Iga wygrała tego seta przede wszystkim dzięki swojej ambicji, poświęceniu i wielkiemu sercu do walki. Zrobiło się 1:1. Byłem wtedy pewny, że jednak zobaczymy Igę w półfinale. Niedawno była mistrzynią w rozstrzyganiu trzecich setów - powiedział Fibak w rozmowie ze Sport.pl.
W decydującym momencie spotkania lepsza okazała się Switolina. W ostatnich gemach meczu Świątek popełniła sporo niewymuszonych błędów. Widać było nerwy w jej grze.
- Nie chodzi o to, że Iga przestaje walczyć, odpuszcza mecze. Pozostała taką wojowniczką, jaką znamy. Z tym, że coraz więcej tenisistek nauczyło się jak grać z Polką i uwierzyło, że można ją pokonać. Na pewno lekarstwo na obecne problemy Igi tkwi w jej głowie, bo przecież nie straciła klasy i techniki uderzeń. Wielu komentatorów widzi problem w serwisie Igi, ja myślę, że to tylko pochodna kłopotów z forhendem. Przy czym kiedy rywalka gra ostro i Polka musi biegać za piłką, paradoksalnie popełnia mniej błędów forhendowych. Odbija wtedy instynktownie, bez namysłu. Gorzej bywa przy łatwych piłkach, gdy ma czas się ustawić i zastanowić. Takie pudło wywołuje spadek pewności siebie i jakości gry - dodał Fibak.
Świątek w przyszłym tygodniu wróci na kort. Polka będzie rywalizowała w turnieju rangi WTA 1000 w Miami.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 21:22
Źródło: Sport.pl

Dyskusja

Przeczytaj również