Mecz Fręch przerwany. Oto, co stało się potem

Magdalena Fręch odpadła w drugiej rundzie Australian Open. Polka przegrała 2:6, 3:6 z wyżej notowaną Jasmine Paolini.
Już w pierwszym gemie Fręch miała break pointa, którego nie wykorzystała. Paolini otworzyła wynik, po czym Polka doprowadziła do remisu 1:1. Przy prowadzeniu 2:1 Włoszka po raz pierwszy przełamała zawodniczkę z Łodzi.
Ósma rakieta świata poszła za ciosem, obejmując prowadzenie 4:1. W trakcie szóstego gema mecz musiał zostać przerwany. Intensywne opady deszczu chwilowo uniemożliwiły rywalizację.
Po 57 minutach zawodniczki wróciły do gry. Następnie Paolini znów przełamała rywalkę, dzięki czemu prowadziła 5:1. Następnie Włoszka nie wykorzystała dwóch piłek setowych. Fręch ugrała drugiego gema w tym meczu. W decydującym momencie seta Polka popełniła dwa błędy z rzędu, trafiając w aut i siatkę. W efekcie Paolini wygrała pierwszą partię 6:2.
Na początku drugiej odsłony zawodniczki znów musiały opuścić kort. Nad Melbourne ponownie się rozpadało. Spotkanie musiało zostać przeniesione na John Cain Arena, czyli kort, który jest zadaszony.
Po wznowieniu gry Fręch wygrała gema przy serwisie Paolini, która od razu uzyskała przełamanie powrotne. Przy stanie 1:1 Polka wypracowała break pointa, po czym uderzyła prosto w siatkę. Widać było oznaki frustracji u naszej reprezentantki.
Fręch zakończyła czwartego gema podwójnym błędem serwisowym. Cztery kolejne wymiany padły łupem reprezentantki Włoch. Polka przerwała serię przeciwniczki i wygrała dwa następny gemy, doprowadzając do wyniku 3:4. Niestety w ostatnim fragmencie meczu lepsza była zawodniczka z Półwyspu Apenińskiego.
Paolini wygrała drugiego seta 6:3 i zameldowała się w trzeciej rundzie Australian Open. Tam jej rywalką będzie Iva Jović.