Morderczy bój Świątek! Co za mecz Polki, prawie 3 godziny walki

Morderczy bój Świątek! Co za mecz Polki, prawie 3 godziny walki
PSNEWZ/SIPA / pressfocus
Iga Świątek od zwycięstwa rozpoczęła turniej WTA 1000 w Rzymie. Spotkanie z Caty McNally okazało się jednak wyjątkowo zacięte i naprawdę trudne.
Polska tenisistka nie odniosła sukcesu w turniejach WTA w Stuttgarcie i Madrycie. W Hiszpanii była chora i skreczowała w meczu z Ann Li.
Dalsza część tekstu pod wideo
Z tego względu dyspozycja Świątek przed zawodami w Rzymie była dużą zagadką. Caty McNally w ostatnich tygodniach spisywała się natomiast naprawdę dobrze. W Madrycie była w czwartej rundzie, gdzie uległa późniejszej triumfatorce turnieju, Marcie Kostiuk.
Sam początek meczu nie napawał optymizmem. Polka potrzebowała nieco czasu na wejście w uderzenie. W pierwszym gemie straciła podanie.
Odpowiedź naszej tenisistki była jednak piorunująca. Nie tylko odrobiła straty z nawiązką, ale zdominowała rywalkę do samego końca partii. Świątek wygrała ją 6:1.
Drugą odsłonę Amerykanka rozpoczęła od utrzymanego serwisu. Ta sztuka udała jej się po raz pierwszy w całym meczu. Po chwili Polka i tak przełamała jednak rywalkę i wyszła na prowadzenie 3:1.
Gdy wydawało się, że Polka utrzyma przewagę i zakończy mecz przy własnym podaniu, niespodziewanie dała się zaskoczyć. Zrobiło się 5:5. Po chwili Świątek znów przełamała rywalkę, ale po raz kolejny nie była w stanie zamknąć meczu przy własnym podaniu.
W tiebreaku to McNally okazała się lepsza. Świątek fenomenalnie obroniła piłkę setową, ale po chwili musiała już skapitulować. A to oznaczało trzecią partię.
Ta okazała się równie wyrównana jak druga. Wszystko zaczęło się dobrze dla Świątek. Polka przełamała rywalkę i wyszła na prowadzenie 3:1.
Niestety, znów nie była w stanie potwierdzić przewagi przy własnym podaniu i McNally od razu odrobiła straty. Kluczowy moment miał miejsce przy stanie 4:3 dla Świątek. McNally prowadziła już 40-15 przy własnym podaniu, lecz Polka wywalczyła kluczowe przełamanie.
Przy trzecim serwisie na mecz Świątek zamknęła wreszcie spotkanie i wygrała 6:1, 6:7, 6:3. Dzięki temu awansowała do trzeciej rundy. W niej w niedzielę zmierzy się z Emmą Navarro lub Elisabettą Cocciaretto.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 13:52
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również