Nagły apel Świątek do kibiców. "Mam nadzieję, że nie będziecie niemili"

Nagły apel Świątek do kibiców. "Mam nadzieję, że nie będziecie niemili"
CHINE NOUVELLE/SIPA / pressfocus
Iga Świątek po emocjonującym boju awansowała do czwartej rundy Australian Open. Polka oceniła przebieg meczu z Anną Kalinską oraz zaapelowała do kibiców w Melbourne.
Świątek dość pewnie weszła w pierwszy wielkoszlemowy turniej rozgrywany w tym roku. W pierwszych dwóch rundach bez straty seta odprawiła Yue Yuan i Marie Bouzkovą.
Dalsza część tekstu pod wideo
W trzeciej rundzie na Igę czekała Anna Kalinska. Rosjanka odniosła jedno zwycięstwo w trzech poprzednich starciach z zawodniczką z Raszyna. Sobotni pojedynek był pełen zwrotów akcji.
Świątek w znakomitym stylu wygrała pierwszego seta 6:1. W drugiej partii Kalinska zaprezentowała rewelacyjny poziom i to ona triumfowała 6:1. Zwyciężczynię musiał wyłonić trzeci set.
Iga odzyskała odpowiedni rytm w decydującym momencie. Zapomniała o niepowodzeniu w drugim secie, wygrała trzeciego 6:1 i awansowała do czwartej rundy Australian Open.
- Wynik meczu? To nie jest dla mnie niespodzianka. Anna potrafi grać znakomity tenis, ale jednocześnie dużo ryzykuje, więc może wyrzucać piłki w aut. Ja musiałam być aktywna, narzucać na nią presję, wykorzystywać swoje szanse. Nie czuję, że grałam gorzej w drugim secie, ale to ona trafiała wszystko, co nie wpadało jej w pierwszej partii - powiedziała Świątek po meczu.
Iga w czwartej rundzie zagra z Maddison Inglis. Nie musiała ona wychodzić na kort, ponieważ Naomi Osaka wycofała się z powodu kontuzji, o czym informowaliśmy TUTAJ. Kibice w Melbourne raczej będą wspierać Australijkę.
- Z kim zagram? Nie patrzę na drabinkę, więc nie wiem. Maddison Inglis? Okej. Przede wszystkim oby Naomi wyzdrowiała, grała świetnie w tym turnieju, wiem, że lubi tu grać. Ja ciesżę się, że jestem w czwartej rundzie. Mam nadzieję, że nie będziecie dla mnie zbyt niemili i pojawi się wiele polskich flag - dodała Polka, zwracając się do trybun.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 11:08
Źródło: Eurosport

Przeczytaj również