Ogromna klasa Chwalińskiej. To powiedziała rywalce po finale

Maja Chwalińska była najlepsza w turnieju WTA w Wuhan. Polka nie ukrywała radości, ale potrafiła także docenić grę rywalki.
Chwalińska w Wuhan odniosła jeden z dwóch największych sukcesów w karierze. Po raz pierwszy wygrała zawody rangi WTA 1000, pokonując w finale Sonay Kartal.
Polka podkreślała, że jest pod dużym wrażeniem tego, jak grała jej finałowa rywalka. Jest przekonana, że Kartal odniesie jeszcze sporo sukcesów na zawodowych kortach.
- Gratuluję Sonay świetnego tygodnia. Jesteś imponującą zawodniczką, miałam okazję oglądać kilka Twoich meczów i byłam pod dużym wrażeniem. Naprawdę życzę Ci wszystkiego najlepszego i jestem pewna, że przed Tobą wielkie rzeczy - powiedziała Chwalińska.
Później Polka skupiła się przede wszystkim na podziękowaniach dla organizatorów, kibiców i swojego zespołu. Nie ukrywała, że za nią absolutnie wyjątkowy sezon.
- Chciałabym podziękować wszystkim, dzięki którym ten turniej był możliwy - sponsorom, partnerom, sędziom, dyrektorowi turnieju, dzieciom do podawania piłek, wolontariuszom. Sprawiliście, że czuliśmy się jak w domu i wszyscy to doceniamy - podkreśliła.
- Dziękuję mojemu zespołowi, trenerom, fizjoterapeucie. Kilka osób na pewno oglądało ten mecz w domu, wiedzą, o kim mówię. Jestem bardzo wdzięczna osobom, które są w moim życiu. Bardzo dziękuję - dodała.
- Na koniec chcę podziękować wszystkim, którzy tu dzisiaj przyszli i byli tu przez cały tydzień. Jesteście niesamowici, macie wielką pasję do tenisa i bardzo to doceniamy. Dziękuję za szalone prezenty i energię, to wiele dla mnie znaczy. Naprawdę podobał mi się czas tutaj, jestem tu pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni - zakończyła.