Oto finalistka turnieju w Wuhan! Kosmiczna batalia, ważne wieści dla Świątek i Chwalińskiej

Sonay Kartal pokonała Jelenę Ostapenko 2:0 (7:6, 7:6) i awansowała do finału turnieju w Wuhan! Tam zmierzy się z jedną z Polek.
W piątek Iga Świątek i Maja Chwalińska awansowały do półfinału w Wuhan, gdzie w bezpośrednim pojedynku powalczą o wielki finał. Jego zwyciężczyni miała tam zagrać z Sonay Kartal lub Jeleną Ostapenko.
Lepszego wejścia w to starcie Łotyszka nie mogła sobie wyobrazić. Szybkie dwa przełamania dały jej prowadzenie 4:1 i bardzo wyraźną przewagę. Wydawało się, że zgarnięcie pierwszego seta będzie jedynie formalnością. Wówczas za odrabianie strat zabrała się jednak Brytyjka.
Kartal odwróciła losy meczu i zdobyła dwa gemy przy podaniu Ostapenko. Nagle z wyniku 1:4 zrobiło się 5:5. Łotyszka chciała uniknąć tie-breaka, w samej końcówce po raz trzeci przełamała Brytyjkę i objęła prowadzenie 6:5. Przeciwniczka ponownie odpowiedziała.
O losach pierwszego seta musiał zatem decydować tie-break. W tym o krok od domknięcia partii była Ostapenko, ale nie wykorzystała dwóch piłek setowych. Po kapitalnej wymianie ciosów górą była finalnie Kartal, która od stanu 8:9 zdobyła trzy punkty z rzędu i wygrała 11:9.
Druga część meczu rozpoczęła się bardzo podobnie do pierwszej, wszak Łotyszka znów przełamała Brytyjkę przy jej pierwszym gemie serwisowym. Przewaga ponownie nie utrzymała się jednak długo. Kartal wróciła do gry na półmetku tej odsłony i doprowadziła do remisu 4:4.
W końcówce seta Ostapenko zyskiwała break-pointy, ale nie potrafiła ich przełożyć na przełamanie. Efekt? Drugi w tym meczu tie-break, który ponownie był niezwykle wyrównany. Dopiero przy wyniku 4:4 punkt przy serwisie Łotyszki zdobyła Brytyjka i wyszła na prowadzenie 5:4, a następnie 6:4. Reszta była już tylko formalnością. Kartal wygrała tie-breaka 7:5, cały mecz 2:0 (7:6, 7:6) i awansowała do finału w Wuhan!