Porażka Świątek w półfinale! Trzysetowy bój, zabrakło tak niewiele

Porażka Świątek w półfinale! Trzysetowy bój, zabrakło tak niewiele
Eyepix / pressfocus
Iga Świątek nie obroni tytułu w Cincinnati. Polka w półfinale przegrała z Jessicą Pegulą 5:7, 6:4, 4:6. Mecz długimi fragmentami był bardzo wyrównany, ale w decydujących wymianach lepiej prezentowała się Amerykanka.
Świątek awansowała do półfinału po krótkim meczu z Jeleną Rybakiną. Kazaszka przy stanie 1:4 skreczowała z powodu kontuzji. Z kolei Pegula w swoim ćwierćfinale stoczyła trzysetową batalię z Amandą Anisimową.
Dalsza część tekstu pod wideo
Półfinał rozpoczął się od przełamania na korzyść Peguli. Świątek po serii dobrych returnów błyskawicznie odrobiła straty. W trakcie trzeciego gema mecz musiał zostać na moment przerwany z powodu opadów deszczu.
Po powrocie do gry obie zawodniczki nadal miały ogromne problemy z serwisem. Każdy z pięciu pierwszych gemów lądował na koncie returnującej. Jako pierwszy swój serwis ustabilizowała Amerykanka, która szóstego gema wygrała do zera.
Przy wyniku 2:4 Świątek zapisała pierwszego gema przy własnym podaniu. Po chwili Polka po winnerze z returnu doprowadziła do remisu 4:4. Dziewiąty gem też padł łupem naszej reprezentantki. Wtedy znów nastąpiła obniżka dyspozycji Igi. Przy stanie 5:5 Raszynianka zakończyła gema podwójnym błędem serwisowym.
Pegula wypracowała sobie piłkę setową, po czym Świątek popełniła prosty błąd. Fatalnie przestrzeliła pod siatką, przez co Amerykanka wygrała pierwszą partię 7:5.
Drugi set rozpoczął się od dwóch przełamań. Przy prowadzeniu 3:2 Świątek wypracowała trzy break pointy. Wtedy Pegula wyrzuciła bekhend w aut. Amerykanka szybko o tym zapomniała, wygrywając cztery kolejne wymiany.
Końcówka seta należała do Świątek. Od stanu 4:4 była niemal bezbłędna, dzięki czemu zwyciężyła drugą partię 6:4.
Na starcie trzeciego seta obie tenisistki pilnowały serwisu. Jako pierwsza podanie straciła Pegula w czwartym gemie. Amerykanka w mgnieniu oka wywalczyła przełamanie powrotne. 32-latka zakończyła szóstego gema spektakularnym passing shotem.
Bardzo ważny był przebieg dziewiątego gema. Od stanu 0:40 Iga obroniła trzy break pointy. Niestety, Pegula wypracowała czwartą okazję na przełamanie, po czym Świątek popełniła podwójny błąd serwisowy.
Amerykanka przy własnym serwisie wygrała decydującego seta 6:4 i awansowała do finału. Tam jej rywalką będzie lepsza z pary Coco Gauff - Sara Bejlek.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 00:50
Źródło: własne

Przeczytaj również