"Rozhisteryzowany tłum wyznawców kościoła Świątek". Mocna wypowiedź eksperta

"Rozhisteryzowany tłum wyznawców kościoła Świątek". Mocna wypowiedź eksperta
Cal Sport Media / pressfocus
Francisco Roig został nowym trenerem Igi Świątek. Karol Stopa skomentował tę sytuację w rozmowie z Interią, poruszając też temat zachowania kibiców tenisistki z Raszyna.
W październiku 2024 roku Wim Fissette został ogłoszony trenerem Świątek. Pod wodzą Belga największym sukcesem naszej reprezentantki było ubiegłoroczne wygranie Wimbledonu. W finale Iga zdemolowała Amandę Anisimovą bez straty gema.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na początku tego roku Polka nie prezentowała życiowej formy. 19 marca przegrała z Magdą Linette w drugiej rundzie turnieju w Miami. Niedługo potem ogłosiła zakończenie współpracy z Fissette'em.
Nowym szkoleniowcem Świątek został Francisco Roig. W przeszłości współpracował on z Rafaelem Nadalem, ale raczej nie był najważniejszą osobą w sztabie legendarnego króla nawierzchni ziemnej. Jako samodzielny trener bez wybitnych sukcesów prowadził m.in. Emmę Raducanu czy Matteo Berrettiniego.
- Roig jest innym typem trenera niż Wim Fissette. Belg miał dużo doświadczenia z dobrymi zawodniczkami. Kilka z tych przygód kończyło się wygrywaniem szlemów. Na początku wzięła go Kim Clijsters i on dzięki niej ruszył w świat. Potem były krótkie przygody, gdzie działy się dobre rzeczy, ale jak powiedziałem, nie trwało to długo. Gdyby zastosować porównanie do wyścigów konnych, to można by powiedzieć, że Fissette wybierał dobre konie, robił coś efektownego i zeskakiwał za metą. A czasem był zrzucany - powiedział Karol Stopa w rozmowie z Interią.
- To jest człowiek, który całe życie był tym drugim, trzecim, kimś z zaplecza. Nadal wystawiał go na pierwszy plan, jeśli stryjek Toni lub Carlos Moya nie mogli być z boku i mu doradzać. Zasadniczo Roig był jednak podpowiadaczem. Jak się skończyła jego kariera z Nadalem, to miał cztery próby indywidualne, które trwały krótko i niczego dobrego nie przyniosły. Ani z Raducanu, ani z Berrettinim, ani z Mpetshi Perricardem. Nic takiego się nie stało, co by można powiedzieć, że to fajna postać - kontynuował ekspert Eurosportu.
Stopa zwrócił też uwagę na grupę fanatycznych kibiców Świątek, którzy nieco utrudniają przeprowadzenie rzeczowej dyskusji na temat faktycznej dyspozycji 24-latki. Doświadczony dziennikarz nie jest pewien, czy zmiana trenera pozwoli tenisistce wyjść na prostą.
- Nie wiem do końca, czy problem sprowadza się do samego Roiga i czy jego przyjście pozwoli rozwiązać wszystkie kłopoty. W końcu to już czwarta taka zmiana u Świątek, a przy tym, co dzieje się wokół niej, nie ma nawet możliwości, żeby się temu spokojnie przyjrzeć, żeby o tym podyskutować, wyciągnąć wnioski. Co mam na myśli? Ten rozhisteryzowany tłum, tych wyznawców kościoła Igi Świątek. Tak to niestety wygląda w światowym sporcie i to nie jest tylko nasza specjalność. Mamy kościoły Realu, kiedyś Nadala czy Federera, a teraz w Polsce mamy kościół Swiątek. To jest absolutnie zrozumiałe z racji jej pozycji i sukcesów. Z drugiej strony ten poziom kibicowania, czasem wręcz kibolstwa, doszedł już to takich rozmiarów, że to uniemożliwia taką normalną, rzeczową debatę - dodał Stopa.
Świątek szykuje się do startu w Stuttgarcie. W drugiej rundzie zagra ze zwyciężczynią meczu Magdalena Fręch - Laura Siegemund.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 09:20
Źródło: Interia

Dyskusja

Przeczytaj również