Rybakina dołącza do Sabalenki. Bojkot blisko
Bojkot turniejów wielkoszlemowych przez czołowe tenisistki coraz bliżej. Do Aryny Sabalenki dołącza Jelena Rybakina.
Kilka tygodni temu czołowe tenisistki zaadresowały list do organizatorów turniejów wielkoszlemowych. Zażądały w nim przeznaczenia większych pieniędzy na nagrody.
Według nich do puli powinno trafiać 22 procent dochodu z każdej z imprez. Obecnie jest to 14 procent dochodu, a najmniej na nagrody przeznaczają organizatorzy nadchodzącego Roland Garros.
W ostatnich dniach skłonna do podjęcia radykalnego kroku stała się Aryna Sabalenka. Pierwsza rakieta świata zapowiedziała, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, zbojkotuje turnieje wielkoszlemowe.
Teraz dołączyła do niej Jelena Rybakina. Druga rakieta świata rzekła, że jeżeli większość tenisistek zdecyduje się odmówić gry, sama nie będzie miała z tym problemu.
- To trudne. W przeszłości było wiele sytuacji, w których tenisistki mogły się zjednoczyć i zbojkotować turnieje wielkoszlemowe, jednak nigdy do tego nie doszło. Szczerze mówiąc, sama nie wiem. Jeżeli większość zdecyduje się na bojkot, to oczywiście dołączę, nie będzie problemu - powiedziała.
- Uważam, że zmiany są potrzebne nie tylko w turniejach wielkoszlemowych i nie tylko w kwestii nagród. Sporo osób nie zdaje sobie sprawy, że podatki są bardzo wysokie. Można zarobić więcej, ale duża część trafia do fiskusa. To kolejny problem - oceniła w rozmowie z The Tennis Gazette.
Roland Garros rozpocznie się 24 maja i zakończy się 6 czerwca. Wcześniej odbędą się trzyetapowe, sześciodniowe eliminacje. Zeszłorocznego tytułu będzie broniła Coco Gauff.