Świątek już za burtą w Stuttgarcie. Rosjanka była za mocna
Iga Świątek odpadła w ćwierćfinale turnieju WTA w Stuttgarcie. Polka w trzech setach przegrała z Mirrą Andriejewą. Było 6:3, 4:6, 3:6.
Mecz zaczął się kiepsko dla Świątek. Andriejewa przełamała ją już w pierwszym gemie, a w następnym utrzymała własne podanie. Polka na szczęście szybko się pozbierała. W trzecim gemie wygrała do zera, w następnym przełamała rywalkę, a później jeszcze raz wygrała przy swoim podaniu. Nie przyszło jej to łatwo: gra była zacięta, długo toczyła się na przewagi.
Kluczowy dla losów pierwszej partii był ósmy gem. Świątek po raz drugi przełamała w nim Andriejewą, która w decydującym momencie wyrzuciła piłkę poza kort. W następnej odsłonie Polka pewnie wygrała przy swoim serwisie. 6:3!
Druga partia była festiwalem przełamań. Świątek po dwóch gemach przegrywała 0:2. Zmniejszyła straty przy serwisie Andriejewej, ale ta natychmiast zrewanżowała się tym samym. Później Polka przełamała na 2:3. Nie zdołała jednak przejąć inicjatywy. Ostatnie słowo należało do Andriejewej: Rosjanka przełamała Świątek w dziesiątym gemie. Dzięki temu wygrała 6:4.
Trzecia partia rozpoczęła się od dwóch wygranych gemów przez Świątek. Seria Polki mogła być bardziej efektowna, bo w trzeciej odsłonie nie wykorzystała break-pointa. Wyście z trudnej sytuacji pokrzepiło Rosjankę. Zaczęła się jej świetna seria: z 2:0 dla Świątek zrobiło się 2:5...
Świątek przedłużyła jeszcze nieco mecz. W ósmym gemie wygrała przy swoim podaniu. Wszystkie karty w rękach miała Andriejewa. Wykorzystała je - w dziewiątym gemie przy swoim serwisie zakończyła mecz i awansowała do półfinału. W nim zmierzy się z Jeleną Rybakiną lub Leylah Fernandez.