Świątek nie do zatrzymania! Najpierw problemy, potem demolka

Trwa zwycięska passa Igi Świątek. Polka wygrała w trzech setach z Marią Sakkari i awansowała do czwartej rundy turnieju WTA 1000 w Cincinnati.
Świątek w Cincinnati broni zwycięstwa z zeszłego roku. Tegoroczny turniej rozpoczęła od pewnego zwycięstwa z Emilianą Arango w drugiej rundzie. Kolejne wyzwanie - spotkanie z Sakkari - było już znacznie trudniejsze.
Przez pięć gemów pierwzej partii obie tenisistki utrzymywały swoje podanie. Kluczowa dla losów całego seta okazała się szósta odsłona, w której Sakkari zdołała przełamać Świątek. Polka długo się broniła - wytrzymała przy trzech break-pointach - ale w końcu pękła pod naporem Greczynki.
Świątek nie zdołała odrobić strat. Sakkari w swoich gemach serwisowych była nie do ruszenia. Wygrała 6:4.
Drugi set był popisem Polki, która już w drugim gemie zdobyła przewagę przełamania. Sakkari odgryzła się w czwartej odsłonie, gdy przy swoim serwisie wygrała do zera. Nie wpłynęło to jednak na przebieg gry. Świątek kontrolowała sytuację: najpierw bez straty wymiany wygrała przy swoim podaniu, potem po raz drugi przełamała Greczynkę, a następnie bardzo pewnie domknęła seta. Wygrała go 6:1.
Świątek nie zwolniła tempa w trzeciej partii. Sakkari nie potrafiła znaleźć na nią żadnej recepty. Polka przełamała rywalkę już w pierwszym gemie, potem utrzymała swoje podanie, zaliczyła jeszcze jedno przełamanie i ponownie wygrała przy swoim serwisie. 4:0!
Greczynka doszła do głosu w piątym gemie, w którym przerwała serię siedmiu zwycięskich odsłon Świątek. Scenariusz był jednak taki sam jak w drugim secie - przebudzenie Sakkari nie miało żadnego znaczenia dla losów całej partii. Polka najpierw wygrała przy swoim podaniu, a następnie przełamała rywalkę na wagę zwycięstwa w całym meczu. 6:1 i czwarta runda dla Świątek!