Świątek wskazała cele na nowy sezon. "Patrzę na to inaczej"
Iga Świątek zaczęła właśnie kolejny sezon na zawodowych kortach. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet szczerze opowiedziała o emocjach na korcie i celach na najbliższe miesiące.
W niedzielę rozpocznie się Australian Open. To jedyny turniej wielkoszlemowy, którego Świątek jeszcze nie wygrała. Polka przekonuje, że na karierę patrzy obecnie trochę inaczej niż wcześniej.
- Patrzę na swoje cele trochę inaczej niż kilka lat temu. Jasne, Australian Open i złoto olimpijskie są gdzieś na mojej liście. Ale nie jest to jakiś Święty Graal, tylko marzenia, które realizuję krok po kroku - powiedziała Świątek.
- Dziś bardziej skupiam się na procesie, na zdrowiu, na ciągłym rozwoju. Wyniki są ważne, ostatecznie uprawiamy zawodowy sport, ale nie są jedyną miarą satysfakcji, zwłaszcza na co dzień. Mówiłam kilka lat temu i mówię też dziś — dla mnie to maraton, a nie sprint i wierzę, że jeszcze sporo przede mną - podkreśliła.
Niedawno Świątek popłakała się na korcie w trakcie meczu United Cup. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet szczerze opowiedziała o emocjach, jakie towarzyszą jej w trakcie rywalizacji.
- Myślę, że warto, abyśmy trochę głośniej mówili o tym, że emocje są częścią sportu i życia. Ponieważ bardzo zależy nam sportowcom na tym, co robimy, czasami będziemy płakać, czasami głośno się cieszyć, a czasami złościć - przyznała.
- Stres także jest nieodłączną częścią sportu, a ja z roku na rok jestem dojrzalsza, uczę się regulować emocje, zarządzać stresem. Nigdy jednak nie zostanę robotem - zakończyła.