Świątek wypaliła po triumfie w Australian Open. "Nie wyobrażam sobie grać w takich warunkach"

Świątek wypaliła po triumfie w Australian Open. "Nie wyobrażam sobie grać w takich warunkach"
Screen/X
Iga Świątek pokonała Maddison Inglis 2:0 (6:0, 6:3) i awansowała do 1/4 finału Australian Open. Po meczu wypaliła na temat bardzo trudnych warunków panujących w Melbourne.
Tak to właśnie miało wyglądać! Iga Świątek mknie niczym burza przez trwającą edycję Australian Open. W poniedziałek wiceliderka światowego rankingu WTA gładko uporała się z Maddison Inglis 2:0 (6:0, 6:3) i awansowała do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po zakończeniu spotkania Polka nie kryła radości z osiągniętego rezultatu. Jak przyznała, od początku jej gra stała na dobrym poziomie.
- Czułam sie pewnie od początku. Tempo, w jakim grała Inglis, było inne niż w poprzedniej rundzie, ale cieszę się z tego zwycięstwa - powiedziała.
Kolejny mecz Świątek odbędzie się dopiero w środę, co oznacza, że na 24-latkę czeka jeden dzień wolnego. Wygląda na to, że na drodze do odpoczynku na zewnątrz mogą stanąć upały. Polka nie gryzła się w język i przyznała wprost, co sądzi o rywalizacji w takiej temperaturze.
- Mam mało wolnego czasu. Może jutro znajdę chwilę na inne rozrywki. W cieniu mają być aż 44 stopnie i nie wiem, co można robić w takiej temperaturze. To jakieś szaleństwo, więc chyba nie będę wychodzić na zewnątrz. Nie wyobrażam sobie grać w takich warunkach - wypaliła.
W 1/4 finału rywalką Igi Świątek będzie Jelena Rybakina. Kazaszka bardzo pewnie pokonała w poniedziałek Elise Mertens 2:0 (6:1, 6:3).
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 10:43
Źródło: Eurosport

Przeczytaj również