Świetny start Hurkacza w Madrycie. Rywal nie miał żadnych szans
Hubert Hurkacz rozpoczął turniej ATP na kortach ziemnych w Madrycie od zwycięstwa. Polak gładko pokonał Jaime Farię 2:0 (6:3, 6:3).
Na początku kwietnia Hubert Hurkacz dotarł do 1/8 finału turnieju w Monako. Tam na jego drodze stanął jednak Valentin Vacherot. Po odpadnięciu z rywalizacji zrobił sobie zaś krótką przerwę od gry.
Na powrót Polaka było trzeba poczekać do środy. 28-latek przystąpił do zmagań w Madrycie. W 1/64 finału turnieju trafił na Jaimę Farię.
Za faworyta tego pojedynku uchodził Hurkacz, co udowodnił już przy stanie 1:2. Polak szybko zyskał przewagę 40:15 przy serwisie rywala. Portugalczyk zdołał co prawda doprowadzić do równowagi, lecz w grze na przewagi nie miał już szans. Wrocławianin szybko go przełamał.
Bardzo dobrze funkcjonujący serwis po stronie faworyta sprawił, że ten momentalnie wyszedł na prowadzenie 4:1. Faria robił, co tylko mógł, aby jeszcze przed końcem premierowej partii wrócić do gry. Najbliżej był przy wyniku 2:5, ale nie wykorzystał aż trzech break-pointów. W efekcie Hurkacz dopiął swego i wygrał pierwszego seta wynikiem 6:3.
Druga część pojedynku znów rozpoczęła się lepiej z perspektywy Polaka, który tym razem zapunktował przy trzecim serwisie Portugalczyka. Hurkacz nie zwolnił jednak tempa i poszedł za ciosem.
Przy stanie 3:5 Faria nie domknął gema przy stanie 40:30 i wciągnął się w grę na przewagi. W tej skuteczniejszy był Hurkacz. Polak wygrał drugiego seta 6:3 i cały mecz wynikiem 2:0 (6:3, 6:3). W 1/32 finału na Hurkacza czeka dużo trudniejsze zadanie. Jego rywalem będzie Lorenzo Musetti.