TAAAAK! Świątek w finale, w końcu!

TAAAAK! Świątek w finale, w końcu!
Eyepix / pressfocus
Iga Świątek pierwszy raz w tym sezonie awansowała do finału turnieju WTA. W Toronto Polka pokonała Elinę Switolinę 2-1.
Świątek nie miała dobrych wspomnień z ostatnich dwóch meczów ze Switoliną. Ukrainka wygrała z naszą zawodniczką w Indian Wells, a także, co boleśniejsze, Rzymie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Czwartkowe starcie - opóźnione ze względu na ulewny deszcz - rozpoczęło się jednak lepiej dla Polki. Dwa razy z rzędu przełamała rywalkę, dzięki czemu prowadziła już 4:0. Niestety, chwilę później sama też nie upilnowała serwisu, ale przełamanie powrotne pozwoliło na utrzymanie dość komfortowej przewagi. Finalnie Świątek wygrała 6:3.
W drugą partię Switolina weszła rewelacyjnie. Cały set był zresztą popisowy w wykonaniu Ukrainki, która zrobiła to, z czym Świątek miała problem - była konsekwentna. Polka dwukrotnie nie obroniła podania, a starsza zawodniczka sukcesywnie dopełniała formalności. 6:1 po zaledwie pół godziny.
Trzeci set też zwiastował kłopoty. Początkowo tenisistki szły łeb w łeb, ale przy stanie 2:2 Switolina przełamała Świątek po bardzo zaciętym gemie. Na szczęście Polka nie dopuściła do zbudowania przewagi, odpowiedziała przełamaniem powrotnym i było 3:3.
W następnych gemach wielokrotna mistrzyni wielkoszlemowa była najlepszą wersją siebie. Bez większych trudności zdobywała kolejne punkty, znów przełamała Switolina i koniec końców wygrała 6:3. Ma finał w Toronto!
Następną rywalką będzie Coco Gauff lub Elena Rybakina. Finał w nocy z czwartku na piątek.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 06:48
Źródło: własne

Przeczytaj również