Tak podsumowali triumf Świątek. Jedno kluczowe słowo
Iga Świątek pokonała Annę Kalinskę w trzeciej rundzie Australian Open. Zagraniczne media oceniły niespodziewany przebieg sobotniego pojedynku.
Świątek przystąpiła do spotkania jako faworytka i początkowo nic nie wskazywało na to, że będzie miała jakiekolwiek problemy. W pierwszym secie zdominowała Kalinską, odnosząc gładkie zwycięstwo 1:6.
Przed drugą partią Rosjanka poprosiła o przerwę medyczną z powodu problemów z plecami. Po powrocie do rywalizacji wspięła się na wyżyny swoich możliwości. Wygrywała jedną wymianę za drugą, co doprowadzało Świątek do frustracji. Kalinska zwyciężyła drugiego seta 6:1.
W decydującej odsłonie role ponownie się odwróciły. Polka odzyskała poziom, który prezentowała na początku rywalizacji. Tym razem to ona doprowadziła do wyniku 6:1, który zapewnił jej awans do czwartej rundy w Melbourne.
Portal WTATennis.com opisał triumf Świątek, używając idealnego słowa. Sobotni pojedynek w Melbourne to był istny rollercoaster.
- Iga Świątek pokonała Annę Kalinską po trzysetowym rollercoasterze. Druga rakieta świata przebrnęła przez mecz, w którym było wiele zwrotów akcji i po raz 21. w karierze zagra w drugim tygodniu turnieju wielkoszlemowego - opisano.
- Świątek zapewniła sobie awans do czwartej rundy po dziwnym meczu z Kalinską, pełnym wzlotów i upadków po obu stronach siatki. W trakcie pojedynku obie zawodniczki potrzebowały przerw medycznych. Polka zaliczyła spadek koncentracji w drugim secie, ale w trzecim bezlitośnie potwierdziła dominację - czytamy na łamach Puntodebreak.com.
Świątek zagra w czwartej rundzie Australian Open z Maddison Inglis. Australijka nie musiała wychodzić na kort w trzeciej rundzie. Uzyskała awans, ponieważ Naomi Osaka wycofała się z turnieju.