Tak Świątek potraktowała Chwalińską. Trudno się dziwić

Tak Świątek potraktowała Chwalińską. Trudno się dziwić
PSNEWZ / SIPA / PressFocus
Igę Świątek i Maję Chwalińską od wielu lat łączą bardzo dobre relacje. Nic więc dziwnego, że mistrzyni wielkoszlemowa wspierała swoją koleżankę podczas Roland Garros.
Za nami Roland Garros 2026. W turnieju kobiet triumfowała Mirra Andriejewa, która w finale pokonała Maję Chwalińską. Dotarcie do takiego etapu to największe osiągnięcie w karierze reprezentantki Polski.
Dalsza część tekstu pod wideo
W poniedziałek Chwalińska wróciła nad Wisłę. Na lotnisku w Warszawie spotkała się z dziennikarzami i opowiedziała o wrażeniach z paryskich kortów. Nie zabrakło również pytań o postawę Igi Świątek. Wyżej rozstawiona z biało-czerwonych pożegnała się z turniejem w czwartej rundzie.
- W trakcie turnieju, czy po, otrzymywałam od Igi gratulacje i miłe słowa. To było wszystko - przyznała 24-latka, cytowana przez WP Sportowe Fakty.
Rewelacja ostatnich tygodni zdradziła również swoje plany na najbliższe tygodnie. Tenisistka zamierza wyjechać na zasłużony urlop.
- Muszą emocje trochę opaść, bo jeszcze nie opadły. Potrzebuję trochę czasu, by to przetrawić. Planuję wyjechać na kilka dni, żeby się zresetować i odpocząć przed kolejnymi wyzwaniami - powiedziała.
Chwalińska zrobiła rewelacyjne wrażenie nie tylko na zwykłych kibicach, ale i legendach dyscypliny. Dość powiedzieć, że John McEnroe zaapelował w sprawie przyznania jej dzikiej karty na tegoroczny Wimbledon. O szczegółach pisaliśmy TUTAJ.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 15:32
Źródło: WP Sportowe Fakty

Dyskusja

Przeczytaj również