To Świątek robi źle. Trener podsumował Polkę. "Jest wiele rzeczy do zmiany"

To Świątek robi źle. Trener podsumował Polkę. "Jest wiele rzeczy do zmiany"
Cal Sport Media / pressfocus
Francisco Roig już od blisko pół roku jest trenerem Igi Świątek. Hiszpan wyjaśnił, jakie zmiany chcialby wprowadzić w grze 25-latki.
Roig rozpoczął pracę ze Świątek w kwietniu tego roku. W tym okresie Polka wygrała jeden turniej - w sierpniu była najlepsza w Toronto.
Dalsza część tekstu pod wideo
Hiszpański szkoleniowiec podkreśla, że zmiany w grze Świątek zaczął wprowadzać dopiero po zakończeniu Wimbledonu. Wcześniej, jak uważa, nie było to możliwe.
- Zaczęliśmy w momencie, gdy miała za sobą słabe wyniki, była pod względem psychicznym osłabiona i przeżywała trudny okres. Dodatkowo zbiegło się to z początkiem sezonu na kortach ziemnych, gdzie zawsze ma duże oczekiwania i zwykle zdobywa wiele punktów. To nie był moment na zmienianie wielu rzeczy. Chodziło po prostu o skorygowanie kilku szczegółów i próbę poprawienia jej stanu psychicznego. Punkt zwrotny nastąpił po Wimbledonie. Wtedy usiedliśmy i powiedziałem jej: "Jeśli chcemy, żeby to poszło do przodu, musimy coś zmienić, zrobić pewne rzeczy inaczej" - wyjaśnił Roig.
Hiszpan chce, żeby Świątek stała się bardziej wszechstronną zawodniczką. Zwraca też uwagę na potrzebę bardziej wyrachowanego rozgrywania wymian.
- Jest wiele rzeczy do zmiany. Przede wszystkim dlatego, że Iga była zawodniczką odnoszącą ogromne sukcesy, choć czasami wygrywała w sposób, który moim zdaniem nie był najlepszy. Ludzie powiedzą: „Ale przecież w ten sposób wygrała bardzo dużo!”. To prawda, ale być może mogłaby wygrać jeszcze więcej - uważa Roig.
- Czasami robiła wszystko zbyt szybko, biegała więcej, niż było trzeba, zbyt pochopnie szukała rozstrzygnięcia punktu. Wcześniej wygrywała, ponieważ była jak skała, ale teraz rywalki zaczęły po prostu czekać, aż popełni błąd. Dużo pracowaliśmy nad poruszaniem się, uderzeniem piłki, wykorzystywaniem nóg bardziej do uderzania niż do docierania do każdej piłki. Potrzebujesz nóg nie tylko po to, żeby dojść do piłki, ale również po to, żeby ją uderzyć - tłumaczy Hiszpan.
- Pod względem poruszania się jest w pierwszej trójce na świecie, więc nie zależy nam na tym, żeby wymiany były szybkie. Nie chcemy grać w ping-ponga. Chcemy, żeby piłka trochę polatała i żebyśmy wykorzystywali całą powierzchnię kortu. Jaki jest sens posiadania świetnych nóg, jeśli wszystko będzie działo się tak szybko? Przez pewien czas grała bardzo szybko, co nie miało sensu przy takich nogach i takim sposobie uderzania - podsumował Roig.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 15:21
Źródło: Eurosport.es

Dyskusja

Przeczytaj również