Trener Świątek nie wytrzymał. "Przestań opowiadać głupoty"
Iga Świątek przegrała z Mają Chwalińską 5:7, 1:6 w półfinale turnieju w Wuhan. Po spotkaniu Maciej Ryszczuk, trener tenisistki od przygotowania fizycznego, zareagował na niespodziewany wpis jednej z kibicek w mediach społecznościowych.
Do pewnego momentu sobotni półfinał był niezwykle wyrównany. W pewnym momencie odezwały się problemy Świątek z udem. Przy stanie 5:6 w pierwszym secie poprosiła o przerwę medyczną. Założono jej spory opatrunek.
Świątek wróciła do gry, ale walczyła z bólem. Pierwszą odsłonę przegrała 5:7. Na początku drugiego seta skonsultowała się ze sztabem. Maciej Ryszczuk powiedział jej, żeby spróbowała jeszcze rozegrać kilka akcji i jeśli nie będzie czuła się odpowiednio, to lepiej skreczować.
- Mamy czas, więc możesz się zregenerować - podkreślił Ryszczuk.
Iga ostatecznie nie skreczowała. Dokończyła mecz, przegrywając drugiego seta 1:6. Po spotkaniu w mediach społecznościowych pojawił się komentarz: "Panie Macieju, czemu pan ją forsuje". Ryszczuk stanowczo zareagował.
- Przestań proszę opowiadać głupoty, trzy razy mówiłem, żeby przerwała mecz bo szkoda zdrowia. Sama podjęła decyzję o dalszej grze, a jak podjęła taka to wspieram jak mogę - odpisał trener.
Jeśli zdrowie pozwoli, Świątek przeniesie się do Japonii. Jest zgłoszona do turniejów w Ningbo i Tokio.