Wypił piwo na korcie. Oto, co zrobiła legenda po porażce w Australian Open

Wypił piwo na korcie. Oto, co zrobiła legenda po porażce w Australian Open
screen
Stan Wawrinka rozegrał ostatni mecz w Australian Open. 40-latek postanowił uczcić odpadnięcie puszką piwa, którą wypił od razu po spotkaniu z Taylorem Fritzem.
Wawrinka bez wątpienia zasługuje na miano tenisowej legendy. W przeszłości trzykrotnie wygrywał turnieje wielkoszlemowe. Po jednym razie zwyciężał Australian Open, Roland Garros i US Open.
Dalsza część tekstu pod wideo
Kariera Stana zbliża się do końca. Po tym sezonie zawiesi buty na kołku. Ostatni raz brał udział w Australian Open.
Weteran rozpoczął zmagania w Melbourne od wyeliminowania Laslo Djere i Arthura Gea. W czwartej rundzie zmierzył się z Taylorem Fritzem, obecnie dziewiątą rakietą świata.
Szwajcar nie zdołał pokonać Amerykanina. Ugrał jednego seta, ale finalnie to Fritz zwyciężył 7:6, 2:6, 6:4, 6:4.
Pomeczowy wywiad z Wawrinką przeprowadził Craig Tiley. W pewnym momencie Szwajcar podbiegł do torby, wyjął dwie puszki z piwem, po czym wypił je wraz z prowadzącym.
- Wasze zdrowie i dziękuję bardzo - powiedział Stan do kibiców.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 11:37
Źródło: Twitter

Przeczytaj również