Zmora Świątek poza turniejem. Dobre wieści dla Polki

Dobre wieści dla Igi Świątek ze Stuttgartu. Polka nie musi martwić się o ewentualny pojedynek z Jeleną Ostapenko. Łotyszka po trzysetowym boju odpadła z Mirrą Andriejewą w 1/16 finału.
Ostapenko jest prawdziwą zmorą zawodniczki z Raszyna. Obie tenisistki mierzyły się sześć razy i za każdym razem triumfowała Łotyszka. Iga nieco lepiej może wspominać rywalizację z Mirrą Andriejewą. Wygrała jeden z trzech pojedynków przeciwko Rosjance.
Świątek rozpocznie zmagania w Stuttgarcie od meczu z Laurą Siegemund. Już wcześniej wiedziała, że w ewentualnym ćwierćfinale może na nią czekać Jelena Ostapenko lub Mirra Andriejewa.
Pierwszy set w starciu Łotyszki z Rosjanką do pewnego momentu był niezwykle wyrównany. Przy stanie 5:6 Andriejewa prowadziła 40:0 w gemie. Od tego momentu Ostapenko wygrała pięć akcji z rzędu, triumfując 7:5 w pierwszej partii.
W drugim secie sytuacja na korcie się zmieniła. Andriejewa całkowicie przejęła kontrolę nad meczem, wygrywając 6:2.
Decydujący set obfitował w zwroty akcji. Ostapenko po serii mocnych i skutecznych zagrań objęła prowadzenie 4:1. Wtedy Andriejewa poprawiła poziom, doprowadzając do remisu 4:4. W kolejnych minutach Łotyszka posyłała zbyt wiele piłek w aut.
Andriejewa ostatecznie pokonała Ostapenko 6:4 w trzecim secie. W 1/8 finału zagra z Alycią Parks. Zwyciężczyni tego meczu zagra w ćwierćfinale z lepszą z pary Iga Świątek - Laura Siegemund.