Zverev odpalił się podczas meczu. A teraz takie słowa na konferencji

Alexander Zverev odniósł się do kwestii swojego wybuchu podczas spotkania w Australian Open. Zaskoczył na konferencji.
Trwa Australian Open. W piątkowy poranek doszło do epickiego półfinałowego boju. Po pięciu godzinach i 27 minutach Carlos Alcaraz pokonał Alexandra Zvereva 6:4, 7:6(5), 6:7(3), 6:7(4), 7:5.
Więcej niż o wyniku mówi się jednak o zdarzeniu z trzeciego seta. Przy stanie 5:4* Hiszpana zaczęły łapać skurcze. Szybko poprosił o przerwę medyczną, czemu próbował sprzeciwić się Niemiec.
Zverev zarzucił arbiter Marijanie Veljović naginanie przepisów pod Alcaraza i Jannika Sinnera, poprosił też o interwencję supervisora. Koniec końców nie zdołał nic wskórać.
Kilkadziesiąt minut później Niemca zapytano o słowa dotyczące Hiszpana i Włocha na konferencji. Ten zaskoczył, wyrażając się na temat zdarzenia w odmiennych słowach.
- Miał skurcze. Zazwyczaj nie można wziąć przerwy medycznej z powodu skurczów. Ale co mogę zrobić? To nie moja decyzja. Nie podobało mi się to, ale to nie moja decyzja. Podczas meczu mówiłem po prostu, że to bzdura. Szczerze mówiąc, to było 17 godzin temu. Nie pamiętam dokładnie - przekazał.
- Jestem pewien, że ktoś ma to nagrane i można to sprawdzić. Jednak, szczerze mówiąc, nie chcę teraz o tym rozmawiać. Myślę, że daliśmy jedno z najlepszych spotkań, jakie kiedykolwiek miały miejsce w Australian Open. Ta kwestia nie zasługuje na to, żeby być tematem rozmów - dodał na konferencji.
Australian Open potrwa do 1 lutego. W sobotę odbędą się finały singla kobiet i debla mężczyzn, a w niedzielę odbędą się finały gry pojedynczej panów i gry podwójnej pań.