Zmiana warty w rywalizacji wielkich menedżerów. Dziś to Mourinho góruje nad Guardiolą

Zmiana warty w rywalizacji wielkich menedżerów. Dziś to Mourinho góruje nad Guardiolą
Natursports / Shutterstock.com
Autor: Mateusz Jankowski 21 lis 2020 | 08:30
Rywalizacja Jose Mourinho i Pepa Guardioli elektryzuje piłkarski świat od prawie dekady. Obu można spokojnie zaliczyć do ścisłej czołówki najlepszych szkoleniowców w dziejach. Dotychczas to Katalończyk częściej górował w bezpośrednich pojedynkach. Teraz układ sił odwrócił się o 180 stopni.
Aktualny bilans tych hitowych starć nie jest korzystny dla portugalskiego menedżera. Spośród 23 konfrontacji, “Mou” wychodził “z tarczą” tylko sześć razy. Aż dziesięciokrotnie musiał uznać wyższość odwiecznego rywala. Warto dodać, że przeciwko żadnemu innemu trenerowi nie przegrywał tak często. Dziś “The Special One” stanie przed szansą powzięcia rewanżu i wymazania demonów przeszłości.

Pep zaszedł Mou za skórę

Obecnemu szkoleniowcowi Tottenhamu zdarzały się zwycięstwa nad Guardiolą, jednak patrząc całościowo, to historia tych spotkań zdecydowanie za nim nie przemawia. To 49-latek odpowiadał za prawdopodobnie najgorszy wieczór w karierze Mourinho, gdy prowadzony przez niego Real uległ Barcelonie aż 0:5. Również na angielskim poletku Pep udowodnił wyższość. Gdy spotkali się w jednym mieście, jeden kolekcjonował tytuły mistrzowskie, rekordy i złote medale, a drugi musiał zadowolić się drugorzędnymi trofeami, żeby na koniec zostać zwolnionym.
Nieważne jednak czy mówimy o “El Clasico”, czy też derbach Manchesteru, oni zawsze wznosili te wydarzenia na znacznie wyższy poziom. Inauguracja nie następowała wraz z pierwszym gwizdkiem, ale już na konferencjach prasowych, gdy nie szczędzili sobie tzw. szpileczek. Często aspekty sportowe schodziły na dalszy plan. Media i fanów z całego świata interesował tylko kolejny rozdział intrygującej potyczki.
- Wstydziłbym się, gdybym wygrał Ligę Mistrzów tak, jak zrobiła to Barcelona na Stamford Bridge. Mam nadzieję, że kiedyś uda im się wygrać to trofeum w porządny sposób. Wierzę, że Guardiola kiedyś podniesie jakiś puchar bez żadnego skandalu - prowokował Mourinho w trakcie kadencji na Santiago Bernabeu.
- W sali konferencyjnej Jose jest pieprzonym szefem. To jego terytorium i nie mogę z nim konkurować. Zgadzam się z Jose w jednej kwestii. Nie można kupić klasy, to prawda. My, trenerzy, nie możemy kupić klasy - odpowiadał Katalończyk.
Kultowe wymiany uprzejmości dodawały smaku i kolorytu zarówno w Hiszpanii, jak i na Wyspach. Każdy mógł mieć swojego faworyta i ulubieńca, ale oczywiste było, że obaj zasługują na ogromny szacunek za wkład w kształtowanie futbolu. Przypominali renesansowych twórców, którzy walczyli ze sobą, wykorzystując własny kunszt. Prześcigali się w nowych pomysłach. Kto wcielił się w rolę Rafaela Santiego, a komu bliżej do Michała Anioła, to już kwestia indywidualnej interpretacji.

Problemy w mieście

Guardiola przez lata kreował obraz tego dobrego gliny, który opiera się bezpardonowym atakom Mourinho. Problem w tym, że taki model działał, gdy jego drużyny broniły się na boisku, a trofea cyklicznie wpadały do gabloty. Te czasy minęły. Sielanka okraszona nieustannym pasmem zwycięstw dobiegła końca.
Aktualnie Manchester City wcale nie musi być uznawany za faworyta angielskiego szlagieru. Rzut oka na tabelę, a tam “Spurs” okupują fotel wicelidera, podczas gdy “The Citizens” bezradnie błąkają się w środku stawki. Mistrzowska maszyna się zacięła, trybiki przestały prawidłowo funkcjonować, a Pep stracił status nietykalnego. Wystarczy przytoczyć ich ostatnie rezultaty w lidze:
  • 1:1 z Liverpoolem
  • 1:0 z Sheffield
  • 1:1 z West Hamem
  • 1:0 z Arsenalem
  • 1:1 z Leeds
  • 2:5 z Leicester
To nie jest Manchester, który znamy z poprzednich sezonów. “Obywatele” przyzwyczaili nas do ofensywnej gry, wysokich wyników, gradu goli. Niejednokrotnie potrafili odesłać przeciwników z bagażem czterech, pięciu czy nawet ośmiu trafień. Teraz ofensywa straciła pazur, a obrzydliwie droga linia defensywy wciąż nie wydaje się być monolitem. W takich warunkach bardzo trudno będzie Guardioli wywalczyć trzeci tytuł mistrzowski Premier League. Zwłaszcza, że konkurencja z Jose Mourinho na czele nie śpi.

Obywatel Kane i spółka

- Na boisku mamy świetnych liderów, a w szatni ludzi, którzy wygrali wiele trofeów i mają w tym ogromne doświadczenie. Jose to zwycięzca na każdym polu. Dzięki niemu zyskaliśmy pewność siebie. Jesteśmy w miejscu, w którym możemy osiągnąć wielkie rzeczy - komentował Harry Kane w rozmowie z klubową stroną “Spurs”.
Mourinho od tygodni obala wszelkie mity, które z niewiadomych przyczyn krążyły wokół jego metod pracy. Defensywny trener? Tottenham może się pochwalić drugą najlepszą ofensywą w lidze. Marnuje potencjał napastników? Heung-Min Son i wspomniany Kane są w życiowej formie. Do końca sezonu jeszcze długa droga, ale na razie nic nie stoi na przeszkodzie, aby “Koguty” realnie powalczyły o mistrzostwo. Są w formie, punktują regularnie, a ich głębia składu sprawia, że nawet ewentualne absencje nie powinny stanowić większego problemu.
To niecodzienna okazja, bowiem rywalizując z Pepem, “Mou” zaledwie raz triumfował w lidze. Miało to miejsce w 2012 roku, gdy Real Madryt z rekordową liczbą stu punktów zdetronizował wielką Barcelonę, co ostatecznie zamknęło rozdział pt. "Guardiola na Camp Nou". Teraz historia zatacza koło. Znów projekt Katalończyka notuje sukcesywny regres, a w międzyczasie “The Special One” zaciera ręce na myśl o niepowtarzalnej szansie na sukces.
Za kilka godzin obaj staną naprzeciw siebie po raz 24. I chociaż na murawie ujrzymy plejadę gwiazd, obiektywy wielu kamer będą skupione wyłącznie na wydarzeniach przy linii bocznej. Na każdym ruchu, spojrzeniu, geście, być może wymianie zdań. Mourinho i Guardiola to nie tylko liderzy, ale także najważniejsze postacie klubów, w których pracują. Dziś to Portugalczyk wydaje się być o krok przed swoim najsilniejszym adwersarzem. A w tym starciu każdy triumf jest na wagę złota.
"Jakość przeciwników nadaje wartość zawodom i cenę zwycięstwu" - Eric-Emmanuel Schmitt.
author picture

Mateusz Jankowski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 11

22 lis 2020 | 11:05
0
Mourinho dostał ostre lanie w 2010 przegrywajac 5:0, ale wyciągnął wnioski i pod koniec swojej kadencji w Realu ogrywał Barcelonę Pepa jak chciał.
22 lis 2020 | 00:03
(Edytowany)
Pep ostatnią LM wygrał lata świetlne temu. City powinno go wyjebać :)
0
Pep ostatnią LM wygrał lata świetlne temu i nic nie wskazuje na poprawę w tej kwestii. City powinno go wyjebać :)
21 lis 2020 | 21:27
0
Co za idiotyzm....uwielbiam Spurs ale z tym dupkiem NIC nie zdobeda niestety.....dobra passa sie niedlugo skonczy i pozostanie walka o LE...szkoda
21 lis 2020 | 13:26
0
Co za idiotyczny wniosek. Prawda jest taka, że Mourinho i Guardiola tak jakby spadli z rowerka. Najlepsi trenerzy trochę im odjechali, piłka nożna nie stoi w miejscu. To co działało 10 lat temu, nie musi działać dziś.
21 lis 2020 | 11:23
0
5 pkt przewagi to jest nic w PL zwlaszcza na tym etapie, to sie odjechalo autorowi ,. nawet nie bede komentowal, odskoczyl to Hose dla Wengera :)))
21 lis 2020 | 11:02
0
Taa jasne...
21 lis 2020 | 10:49
0
Mecze Tottenhamu z City to jedyne mecze, w których po prostu uwielbiam VAR, szczególnie w końcówkach meczów ;)
21 lis 2020 | 10:38
0
City to w końcu niech skupi się głównie na Champions League
21 lis 2020 | 10:15
0
Z takim budzetem i takimi graczami to guardiola z ta swoja filozfia milion podan i 2 strzaly to w kazdym sezonie powinien miec top3 w LM
21 lis 2020 | 09:26
0
Trzeba miec naprawde mocny kompleks Giardioli, zeby na podstawie kilku tygodni pisac, ze sytuacja odwrocila sie o 180 stopni.... niech chociaz PL dogra do polmetka, a nie po 8 kolejkach wyciaganie tak daleko idacych wnioskow. Zycze Mourinho jak najlepiej ale to jeszcze nie pora na stawiani go na piedestale. Na pewno zasluguje na slowa uznania ale bez przesady. Poza tym liczba miejsc dzielacych oba kluby nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji w tabeli, bo różnica punktowa jest stosunkowo niewielka, jesli MC wygra zalegly mecz to bedzie miec tylko 2 pkt straty do Totkow
21 lis 2020 | 09:39
0
Dokładnie. Moim zdaniem City są faworytami dzisiejszego meczu, tabela na tym etapie to jak wróżenie z fusów.
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN