Mainz lekko pokpiło sprawę, bo prowadziło w Berlinie już 2:0, a mimo to przywiozło ze stolicy tylko jeden punkt. Drużyna wygląda jednak zdecydowanie lepiej pod wodzą Ursa Fischera i powinna iść z nim w górę. Heidenheim jest zaś przeciwnikiem, którego wręcz należy pokonać, jeśli myśli się o utrzymaniu. Ostatnio gra on nieco lepiej, ale i tak pod kątem czysto kadrowym jest słabszy od ekipy z Moguncji, która ożywiona przez nowego szkoleniowca powinna tu zdobyć komplet punktów.