Ostatnie mecze są prawdziwym zimnym prysznicem na rozgrzane głowy kibiców Rossonerich, którzy po przyjściu Rubena Amorima spodziewali się szybkiej odmiany stylu gry zespołu, za którym pójdą wyniki. Zwłaszcza środowe starcie z Benficą w LE pokazało jak dużo Milanowi brakuje do dobrej formy. Szczęśliwie w niedzielę Mediolańczycy zagrają z Lecce, które znów powinno być w tym sezonie uwikłane w walkę o utrzymanie. Patrząc jednak na problemy Milanu w ataku nie spodziewamy się w tym meczu wielu bramek.