Ze wszystkich drużyn, które dotarły do półfinału mundialu, Argentyńczycy mają w nogach najwięcej minut, ale w środę zagrają przeciwko jedynej ekipie, która podobnie jak oni potrzebowała dogrywki do rozstrzygnięcia swojego spotkania ćwierćfinałowego. Dokładnie tak jak obrońcy tytułu Anglicy mogą imponować wyrachowaniem i umiejętnością przetrwania trudnych fragmentów meczu, choćby tych w drugiej połowie ostatniego starcia, kiedy to Norwegowie mieli zdecydowaną przewagę. Postawa obu ekip na tym turnieju sprawia, że najbezpieczniejszym typem wydaje się opcja na bramki dla obu drużyn, bo zarówno podopieczni Lionela Scaloniego, jak i Thomasa Tuchela już nieraz pokazali, że są w stanie odpowiedzieć rywalom.