Rezultat pierwszego meczu czyni zdecydowanym faworytem Arsenal, ale daje pewne szanse Chelsea, która musi odrobić ledwie jedną bramkę straty. W weekend The Blues odrobili aż trzy, ostatecznie pokonując dobrze ostatnio dysponowany West Ham, pokazując że ich ofensywa funkcjonuje bardzo dobrze. Kanonierzy nie mogą więc spocząć na laurach, dlatego spodziewamy się tu ciekawego spotkania z przynajmniej trzema bramkami.