W powszechnej opinii ten dwumecz zapowiada się zdecydowanie gorzej niż hit PSG-Bayern i trudno się z tym nie zgodzić. Jeśli w tej parze ktoś wcześniej zaimponował to z pewnością było to Atletico, które po niezłej grze wyeliminowało w ćwierćfinale Barcelonę. Czy jednak można nazwać faworytem półfinału LM drużynę, która niedawno przegrała w finale Copa del Rey, z przeciwnikiem słabszym kadrowo, po rzutach karnych? W dodatku Los Colchoneros, niestandardowo na siebie, od dłuższego czasu mają duże problemy w defensywie. Arsenal kompletnie stracił formę strzelecką, jaką imponował jeszcze w fazie ligowej LM, ogrywając wtedy przecież nawet Bayern Monachium, od kilku tygodni grając mocno zachowawczo. Arteta ma problemy z optymalnym zestawieniem formacji ofensywnej, ale i tak jego podopieczni powinni znaleźć sposób, by przynajmniej raz pokonać chwiejną defensywę Atletico. Spodziewamy się tu jednak wyrównanego meczu, dlatego postawimy na bramki dla obu drużyn.