Como debiutuje w tych rozgrywkach, nie mając wcześniejszego doświadczenia także z LE bądź LKE, co oczywiście budzi nieufność wobec podopiecznych Cesca Fabregasa. Jednocześnie jednak drużyna od początku sezonu gra bardzo dobrze, czego nie da się powiedzieć o Lipsku, mającym dodatkowe problemy z kontuzjami wielu podstawowych zawodników. Mimo statusu kompletnego żółtodzioba w tym spotkaniu postawimy więc na wygraną gospodarzy.