W ostatniej kolejce ligowej Chelsea na tle mocnego Liverpoolu zaprezentowała się lepiej niż w poprzednich tygodniach. Nadal jednak zdecydowanym faworytem spotkania finałowego FA Cup są podopieczni Pepa Guardioli, który w ostatnim zaległym ligowym starciu z Crystal Palace mógł sobie pozwolić na danie odpoczynku podstawowym graczom, bo i tak Obywatele wygrali z Londyńczykami 3:0. W Manchesterze powoli zdają sobie sprawę z tego, że mistrzostwo prawdopodobnie im uciekło, więc drugi triumf pucharowy mógłby nieco osłodzić tę porażkę, sprawiając że sezon 25/26 nie będzie spisany na straty. Patrząc na to, co w ostatnich tygodniach prezentowali The Blues takie rozwiązanie jest bardzo prawdopodobne.