Obie drużyny mają jeszcze o co grać. Como w przypadku wygranej i odpowiedniego wyniku jednego z innych meczów może jeszcze wejść do Ligi Mistrzów. Cremonese potrzebuje wygranej i straty punktów przez Lecce, by się utrzymać. Ostatnio beniaminek z Cremony wygrał dwa kolejne spotkania, ale pokonał zdegradowaną już Pisę i największego janosika tego sezonu z Udinese. Starcie ze zmotywowanym Como, nawet grającym bez Nico Paza, to zdecydowanie największe wyzwanie dla tej drużyny i patrząc na ostatnią solidność graczy Cesca Fabregasa postawimy tu na ich zwycięstwo.