Faworyzowani Królewscy w poprzedniej kolejce stracili gola, a z nim i punkty, w samej końcówce starcia z Betisem, czym w zasadzie przypieczętowali triumf Barcelony w lidze. Mecz ten pokazał ogromne problemy z kreowaniem dobrych sytuacji przez drużynę Arbeloi, która strzela ostatnio mało bramek. W jeszcze większym kryzysie jest Espanyol, który nie wygrał meczu od szesnastu kolejek. Nawet jednak jeśli przegrywał zazwyczaj nie tracił wielu bramek, więc w tym starciu - biorąc pod uwagę również dyspozycję Realu - również nie spodziewamy się wielu trafień.