Ekipa z Bawarii miała zaskakująco dobrą drugą połowę poprzedniego sezonu, dzięki której bez problemu się utrzymała. Przed sezonem nie było w niej rewolucji kadrowej, dlatego znów powinna się ona bić o środek tabeli. Powracające do elity Schalke jest większą niewiadomą, co pokazał już choćby mecz pucharowy, w którym drużyna Mirona Muslicia musiała zagrać dogrywkę, by wyeliminować dużo słabszego rywala. W tym meczu postawimy więc na pewniejszych gospodarzy.