Solidnie wzmocniona przed sezonem drużyna z Florencji zderzyła się w pierwszej kolejce z ciężarówką, prowadzoną przez duet Dybala-Malen, przegrywając w Rzymie 0:4. O ile jeszcze tą przegraną można wytłumaczyć dobrą postawą mocniejszego przeciwnika o tyle strata punktów z Frosinone byłaby już sporą niespodzianką i zapewne uruchomiłaby w Toskanii sygnały alarmowe. Beniaminek na inaugurację był tylko tłem dla Juventusu, który wyłącznie ze względu na nieskuteczność wygrał z nimi ledwie jedna bramką. Zespół Fabio Grosso ma tak duży potencjał kadrowy, że nawet w tej, wczesnej fazie zgrywania się powinien pokonać Frosinone.